Witajcie!
Po lekturze wszystkich komentarzy i kilku rozmowach na prywatnym czacie na MSP (oczywiście na temat Gieniuka) uświadomiłam sobie, jak duże mam poparcie. Wielu z Was podziwia mnie, dziękuje za walkę do końca i mnie wspiera.
DZIEKUJĘ! ♥♥♥
Dobrze wiecie, że te protesty z Wami mają jakiś sens.
Dziękuję również tym, którzy każdego dnia przyłączają się do nas - wy wiecie, jak jest naprawdę!
Osoby, które twierdziły, że mam sobie dać spokój, obrażały mnie w komentarzach i na czacie chciały wywołać jakieś zamieszanie, dlatego proszę - starajcie się unikać odpowiedzi na takie komentarze. Jeszcze dojdzie do o wiele gorszej wymiany słów, a tego chyba nie chcemy. :))
Zostawiając temat powyżej, powitajcie nowego bloggera!
Ups...
Przepraszam...
bloggerkę :))
KKAARROOLLIINNEE3!!!
Gratulacje! Od teraz karolina jest oficjalną drugą blogerką Silver Shine News!
Swoją pierwszą notkę rozpocznie tym, na co już od dawna czekacie...
Co to może być?
Przekonamy się jutro! :)
Ten blog jest zbieraniną informacji z różnych gier internetowych, głównie MovieStarPlanet i po części Panfu. Opisuję tutaj również jedną z dziedzin sportu motorowego, jakim jest żużel.
29 maja 2013
26 maja 2013
Gieniuk krętacz - czyli historia notki pt. "Nadszedł czas pożegnania".
Już na wstępie oznajmię, że na moim blogu nie usuwam komentarzy (nawet tych, które popierają Gieniuka i odnoszą się do poprzednich komentarzy). Wyjątek stanowić będą komentarze najbardziej wulgarne (niestosowne słownictwo, głównie przekleństwa).
A w dzisiejszej notce -tak jak w tytule.
Zadam Wam dwa proste pytania:
1. Jak często odwiedzacie bloga Gieniuka?
2. Jak go odwiedzacie i widzicie, że nie dał nowej notki, czytacie ostatnią notkę po raz kolejny?
Proszę odpowiedzcie na te pytania w komentarzach. Wystarczy wpisać według przykładu:
1. Napisać ile - np. 3 razy w tygodniu
2. TAK/NIE
Byłabym Wam wdzięczna, bo odpowiedzi są istotne i bardzo nawiązują do dzisiejszego posta.
Pozwoliłam sobie zrobić fotkę ostatniego posta Gieniuka (jego tytuł jest w tytule notki), najpierw oryginał następnie... tak jak ten post niegdyś wyglądał, czyli jak szybko nastąpiła przeróbka :)
A teraz zademonstruję Wam ten sam post dodając fragment (najważniejszy), który został usunięty.
Starałam się Wam jakoś zaznaczyć miejsce, gdzie niegdyś ten fragment się znajdował, więc możecie mnie wyśmiać, że tak to wszystko wygląda, jak wygląda :D
Pomijając, fragment znajomy, prawda?
Nie wiem dokładnie, co miał Gieniuk na myśli usuwając ten fragment, bardzo istotny wręcz w całej sprawie, bo jego słowa i czyny to dwie różne rzeczy, chociaż w pewien sposób powiązane ze sobą (chociażby dzisiejsza notka i pewne dowody).
W tej notce to wszystko. Na koniec tylko dam komentarze, których mogliście nie zdążyć przeczytać na blogu Gieniuka, bo bardzo szybko zniknęły z serwisu... ale ja mam zawsze asa w rękawie :)
Kochana wekaro, ja mam już bloga i całkiem dobrze się on rozwija. Nie mam zamiaru zgłaszać się do wspólnego blogowania. Fajnie jednak, że masz jakąś wizję (nie zawsze prawdziwą)
Jest to odpowiedź na komentarz wekaro. Dziwi mnie jednak fakt, że komentarze, do których jestem porównywana nie znikają z serwisu, a moje - cokolwiek bym napisała znikają bardzo szybko, poza niektórymi wyjątkami :)
A w dzisiejszej notce -tak jak w tytule.
Zadam Wam dwa proste pytania:
1. Jak często odwiedzacie bloga Gieniuka?
2. Jak go odwiedzacie i widzicie, że nie dał nowej notki, czytacie ostatnią notkę po raz kolejny?
Proszę odpowiedzcie na te pytania w komentarzach. Wystarczy wpisać według przykładu:
1. Napisać ile - np. 3 razy w tygodniu
2. TAK/NIE
Byłabym Wam wdzięczna, bo odpowiedzi są istotne i bardzo nawiązują do dzisiejszego posta.
Pozwoliłam sobie zrobić fotkę ostatniego posta Gieniuka (jego tytuł jest w tytule notki), najpierw oryginał następnie... tak jak ten post niegdyś wyglądał, czyli jak szybko nastąpiła przeróbka :)
A teraz zademonstruję Wam ten sam post dodając fragment (najważniejszy), który został usunięty.
Starałam się Wam jakoś zaznaczyć miejsce, gdzie niegdyś ten fragment się znajdował, więc możecie mnie wyśmiać, że tak to wszystko wygląda, jak wygląda :D
Pomijając, fragment znajomy, prawda?
Nie wiem dokładnie, co miał Gieniuk na myśli usuwając ten fragment, bardzo istotny wręcz w całej sprawie, bo jego słowa i czyny to dwie różne rzeczy, chociaż w pewien sposób powiązane ze sobą (chociażby dzisiejsza notka i pewne dowody).
W tej notce to wszystko. Na koniec tylko dam komentarze, których mogliście nie zdążyć przeczytać na blogu Gieniuka, bo bardzo szybko zniknęły z serwisu... ale ja mam zawsze asa w rękawie :)
Kochana wekaro, ja mam już bloga i całkiem dobrze się on rozwija. Nie mam zamiaru zgłaszać się do wspólnego blogowania. Fajnie jednak, że masz jakąś wizję (nie zawsze prawdziwą)
Jest to odpowiedź na komentarz wekaro. Dziwi mnie jednak fakt, że komentarze, do których jestem porównywana nie znikają z serwisu, a moje - cokolwiek bym napisała znikają bardzo szybko, poza niektórymi wyjątkami :)
24 maja 2013
Derby dla Gorzowa! - relacja z meczu Stal Gorzów - Stelmet Falubaz Zielona Góra + fotki z meczu!
Ah jaka ja jestem zadowolona!
Nie dość, że moja ukochana Stal pokonała 50:40 swoich odwiecznych rywali - Stelmet Falubaz, to jeszcze mój tata zabrał mnie do parku maszyn, gdzie porobiłam sobie zdjęcia z zawodnikami!
Dzień przecudny, jeden z najlepszych w moim życiu...
Ale dziś miała pojawić się relacja i? Proszę bardzo! :)
Od razu uprzedzę, że niektóre materiały zaczerpnęłam ze strony sportowefakty.pl/zuzel, a więc zwracam prawa autorskie.
Na początek? Mecz opiszę "po swojemu", a potem dam relację "ekspertów" właśnie ze sportowych faktów.
Ogółem mecz zaczął się po naszej myśli. Pierwszy bieg zakończył się rezultatem 3:3, kolejne zaś dwa biegi 4:2 i 5:1 oczywiście dla Stali. Dopiero w 5 biegu doszło do przełamania Zielonogórzan - wygrali bowiem 1:5. Na szczęście była to tylko "mała wpadka" w tych zawodach, bowiem kolejne wyścigi kończyły się rezultatem 5:1, 4:2, 3:3 lub 2:4 dla Falubazu. Oczywiście do biegów nominowanych nasi południowi sąsiedzi nadal mieli szanse na wygraną, ale jej nie wykorzystali, ponieważ oba biegi (14 i 15 bieg) zakończyły się rezultatem 3:3, a cały mecz wynikiem 50:40 dla gorzowskiej Stali. Efekt? Wygrali ci, którzy z pewnością nie byli faworytami tego meczu, czyli moja Staleczka.
A teraz "fachowa" relacja, bieg po biegu i punktacja każdego z zawodników:
Nie dość, że moja ukochana Stal pokonała 50:40 swoich odwiecznych rywali - Stelmet Falubaz, to jeszcze mój tata zabrał mnie do parku maszyn, gdzie porobiłam sobie zdjęcia z zawodnikami!
Dzień przecudny, jeden z najlepszych w moim życiu...
Ale dziś miała pojawić się relacja i? Proszę bardzo! :)
Od razu uprzedzę, że niektóre materiały zaczerpnęłam ze strony sportowefakty.pl/zuzel, a więc zwracam prawa autorskie.
Na początek? Mecz opiszę "po swojemu", a potem dam relację "ekspertów" właśnie ze sportowych faktów.
Ogółem mecz zaczął się po naszej myśli. Pierwszy bieg zakończył się rezultatem 3:3, kolejne zaś dwa biegi 4:2 i 5:1 oczywiście dla Stali. Dopiero w 5 biegu doszło do przełamania Zielonogórzan - wygrali bowiem 1:5. Na szczęście była to tylko "mała wpadka" w tych zawodach, bowiem kolejne wyścigi kończyły się rezultatem 5:1, 4:2, 3:3 lub 2:4 dla Falubazu. Oczywiście do biegów nominowanych nasi południowi sąsiedzi nadal mieli szanse na wygraną, ale jej nie wykorzystali, ponieważ oba biegi (14 i 15 bieg) zakończyły się rezultatem 3:3, a cały mecz wynikiem 50:40 dla gorzowskiej Stali. Efekt? Wygrali ci, którzy z pewnością nie byli faworytami tego meczu, czyli moja Staleczka.
A teraz "fachowa" relacja, bieg po biegu i punktacja każdego z zawodników:
| Faworytem 81. derbów Ziemi Lubuskiej od samego początku była drużyna Stelmetu Falubazu Zielona Góra. Żużlowcy z południowej części województwa są w tym sezonie wymieniani w gronie najlepszych drużyn Enea Ekstraligi, zaś Stal Gorzów, po dość przeciętnym okresie transferowym, typowana była na outsidera rozgrywek. Nic więc dziwnego, że pewny triumf żółto-niebieskich to spora niespodzianka. Piotr Paluch powiedział przed tym pojedynkiem, że jego ekipa odjechała w tym roku tylko jeden dobry mecz. Teraz bezwzględnie można do tej skromnej grupy dorzucić niedzielne starcie derbowe. | ||||
| Kluczem do indywidualnych triumfów, podobnie jak w poprzednich
meczach na Stadionie im. Edwarda Jancarza, były starty. W większości
przypadków zawodnicy, którzy najlepiej wychodzili spod taśmy, dojeżdżali
do mety na pierwszych miejscach. Brakowało odważnych szarż po
zewnętrznej części toru, bo pozwalało to jedynie na nabranie prędkości i
atak na następnym łuku, ale nie obyło się bez wyścigów, w których
żużlowcy rzeczywiście toczyli zacięty bój o punkty. Tak było chociażby w
gonitwie dziewiątej, gdy Bartosz Zmarzlik do samego końca ścigał Krzysztofa Jabłońskiego i minął go na ostatnim wirażu. Nie można więc powiedzieć, że kibice się nudzili. Należy zaznaczyć, że zawodnicy Stali Gorzów w końcu byli zgodni co do przygotowania toru. W poprzednich meczach była to kwestia sporna, czego efektem były porażki na Jancarzu z drużynami z Rzeszowa i z Leszna. Po ostatnim spotkaniu Stali u siebie przeciwko Lechmie Startowi Gniezno, mimo zwycięstwa, też nie wyglądało to najlepiej, jednak światełkiem w tunelu były wypowiedzi samych zawodników. - Jak będziemy szykować taki tor, to będziemy wygrywać - mówił wówczas Zmarzlik. - Fajnie byłoby dostać szansę trenowania na tej nawierzchni i lepszego dopasowania się - wtórował mu Linus Sundstroem. Tym razem obaj zawodnicy nie kryli radości z powodu toru jaki przygotował sztab szkoleniowy Stali Gorzów. Zarówno Zmarzlik jak i Sundstroem w samych superlatywach wypowiadali się na temat nawierzchni. Problemem zielonogórzan była z kolei bardzo nierówna jazda oraz brak punktów ze strony niektórych zawodników. Pojedyncze wpadki notowali nawet liderzy, Andreas Jonsson i Jarosław Hampel, a występ trzeciego w drużynie, Piotra Protasiewicza, był jednym wielkim nieporozumieniem. Kapitanowi Falubazu, w kontekście którego spekulowano nawet o odsunięciu go od składu na rzecz młodego Mikkela Jensena, wyszedł tylko jeden bieg. "Pepe" w pokonanym polu zostawił wówczas żużlowców drugiej linii Stali, Zmarzlika i Sundstroema, co jest raczej absolutnym minimum w przypadku zawodnika tej klasy. Wspomniana druga linia była bardzo ważnym aspektem w tym meczu. Po stronie Stelmetu Falubazu zawiedli Krzysztof Jabłoński i Jonas Davidsson, którzy do wspólnego dorobku dorzucili łącznie dwa punkty. - Gdybym znał odpowiedź na to, co jest nie tak, to powiedziałbym. Cały czas szukam, ale jak widać, nie tylko ja mam problemy w naszej drużynie. Musimy jak najszybciej znaleźć rozwiązanie - tłumaczył po zawodach Szwed. Zgoła odmienne nastroje były w ekipie gospodarzy, gdzie aż dziewięć punktów z trzema bonusami zdobył Linus Sundstroem. Ważne trzy punkty dorzucił też Paweł Hlib, który w pierwszym biegu przywiózł za sobą Protasiewicza. Bardzo zadowolony ze współpracy z wychowankiem Stali był jego partner w pierwszych trzech seriach, też zresztą jadący w końcu zgodnie z oczekiwaniami Krzysztof Kasprzak. - Paweł jechał bardzo bezpiecznie, więc mogłem mu zaufać. Dobrze jest mieć takiego zawodnika obok siebie - powiedział. Za tydzień Stal Gorzów jedzie na trudny teren w Bydgoszczy, gdzie czeka znajdująca się w strefie spadkowej ekipa składywęgla.pl Polonii. Stelmet Falubaz podejmie z kolei przy W69 będącą ostatnio w dobrej formie Unię Tarnów. Obie lubuskie drużyny mają szanse na punkty w swoich spotkaniach, ale jedno jest pewne - o zwycięstwa nie będzie łatwo. Stal Gorzów - 50 9. Daniel Nermark - zastępstwo zawodnika 10. Linus Sundstroem - 9+3 (1*,2*,2,2*,0,2) 11. Krzysztof Kasprzak - 13+1 (3,1,3,2,3,1*) 12. Paweł Hlib - 3+1 (2*,0,1,-,-) 13. Niels Kristian Iversen - 16 (2,3,3,3,3,2) 14. Łukasz Cyran - 1 (1,0,0) 15. Bartosz Zmarzlik - 8+1 (3,0,1,1*,2,1) Stelmet Falubaz Zielona Góra - 40 1. Andreas Jonsson - 9+1 (3,2*,2,0,2,t) 2. Jonas Davidsson - 0 (0,-,0,-) 3. Piotr Protasiewicz - 6+1 (1,1*,3,1,d) 4. Krzysztof Jabłoński - 2 (0,2,0,-,-) 5. Jarosław Hampel - 14 (2,3,0,3,3,3) 6. Patryk Dudek - 9+2 (2,1*,1,1*,1,3) 7. Kamil Adamczewski - 0 (w,-,w,0) Bieg po biegu: 1. (61,22) Jonsson, Iversen, Sundstroem, Davidsson 3:3 2. (61,34) Zmarzlik, Dudek, Cyran, Adamczewski (w/u) 4:2 (7:5) 3. (61,47) Kasprzak, Hlib, Protasiewicz, Jabłoński 5:1 (12:6) 4. (60,91) Iversen, Hampel, Dudek, Zmarzlik 3:3 (15:9) 5. (61,23) Hampel, Jonsson, Kasprzak, Hlib 1:5 (16:14) 6. (61,85) Iversen, Jabłoński, Protasiewicz, Cyran 3:3 (19:17) 7. (61,66) Kasprzak, Sundstroem, Dudek, Hampel 5:1 (24:18) 8. (61,35) Iversen, Jonsson, Zmarzlik, Davidsson 4:2 (28:20) 9. (61,47) Protasiewicz, Sundstroem, Zmarzlik, Jabłoński 3:3 (31:23) 10. (61,84) Hampel, Kasprzak, Hlib, Adamczewski (w/u) 3:3 (34:26) 11. (61,72) Iversen, Sundstroem, Protasiewicz, Jonsson 5:1 (39:27) 12. (62,25) Kasprzak, Jonsson, Dudek, Cyran 3:3 (42:30) 13. (62,16) Hampel, Zmarzlik, Dudek, Sundstroem 2:4 (44:34) 14. (61,21) Dudek, Sundstroem, Zmarzlik, Protasiewicz (d4) 3:3 (47:37) 15. (61,97) Hampel, Iversen, Kasprzak, Adamczewski, Jonsson (t) 3:3 (50:40) Sędzia: Jerzy Najwer (Gliwice), Widzów: 13 300 osób, NCD uzyskał Niels Kristian Iversen - 60,91 s. - w biegu nr IV. źródło - sportowefakty.pl/zuzel | ||||
| A teraz zdjęcia z meczu: | ||||
|
Kolejne przygotowania do startu. Start!! Prawa strona (drugi łuk) stadionu Nasz "Młyn" :) Przygotowanie do startu... Tutaj też... A tutaj zaraz taśma w górę i... poszli! A tutaj mamy (raczej) defekt Protasiewicza (kask żółty) :) Pierwszy łuk (lewa część) stadionu Telebimy xD Tutaj poniżej kolejne zdjęcie "Młyna" | ||||
| DODAM TYLKO, ŻE NA MECZU BYŁO 13300 KIBICÓW, A WIĘC JEŻELI POWIEM, ŻE MOJE MIASTO LICZY OKOŁO 12000 MIESZKAŃCÓW, TO O JAKIEŚ 1300 BYŁO ICH WIĘCEJ W GORZOWIE :) + z niektórymi panami przy starcie mam zdjęcie, ale niestety - moich "prywatnych" zdjęć nie ukażę (: | ||||
15 maja 2013
Utrata konta.
Od pewnego czasu dostaję od Was wiadomości na czacie ws. mojego byłego konta na MovieStarPlanet - cybula. Konto? Dla Was zwykłe, dla mnie cząstka mojego życia i... pieniędzy. Ten kto miał mnie w znajomych, wiedział, że przynajmniej około 80 zł (jak nie więcej) wydałam na pakiety VIP - na tydzień i te na miesiąc. Ale to nie jest istotne. W dzisiejszej notce chciałabym się odnieść do paru spraw oraz pewnej osoby, o której głośno teraz w internecie (ale ludzie, nie na skalę ogólnoświatową!).
Zacznijmy od utraty mojego konta - posłuży to Wam jako jeden z przykładów w dzisiejszej notce (niestety przykładu prawdziwego, który miał miejsce... kilka miesięcy temu, jeszcze w 2012 roku...)
cybula - lvl 13, pakiet VIP przynajmniej zakupywany z 8-9 razy (wartość przybliżona, bo nie pamiętam liczby dokładnej...) - niby zwykłe konto w grze, ale jego utrata to tak, jakby kawałem mojego życia się zawalił. Tym bardziej, że na MovieStarPlanet o lvl wyższy trudno się wspiąć, nie mówiąc już o pomocy innych użytkowników. Czasem mam wrażenie, że ta gra niektórych przerasta...
Wracając do mojego byłego konta - po jego utracie walczyłam o nie, jednak wiem już, że na 100% go nie odzyskam - nie dlatego, że się poddałam, nic z tych rzeczy! Walczyłam o nie sama (z pomocą taty, bo przecież tu też chodziło o pieniądze...), jednak moderatorzy uznali, że do utraty mojego konta doszło zbyt dawno, by podjęli jakiekolwiek czyny w tę stronę. Uznałam, że nie ma sensu pisać o jednym i tym samym, gdyż w kilku ostatnich mailach do moderatorów, otrzymywałam takie same odpowiedzi (nie identyczne, ale sens ten sam).
Teraz mam nowe konto Silver Shine. I chociaż istnieje ono od grudnia 2012 roku, to grać na nim (tak normalnie, jak powinnam od samego początku, czyli: regularnie się logować, robić filmy itp.) zaczęłam... pod koniec stycznia/początek lutego. I co? Obecnie dążę do 10 lvl (tak, tak mam lvl 9...).
Nie poddałam się - zakupiłam VIP'a na tydzień (co mi wystarczyło, bo dzięki akcji blogowej "Pomocne starcoins" uzbierałam ponad 16 tys. sc!). A będąc na cybuli, o lvl 13 musiałam się starać rok! A tutaj? Kilka miesięcy i 9 lvl. Do tego jeszcze ci, którzy zawsze mi pomagają, a jest tych osób... ponad dwadzieścia.
Do czego ta notka może prowadzić? Do gieniuka rzecz jasna!
Jeżeli ja mogłam się pozbierać po utracie konta, na którego też trochę włożyłam (bo jestem w niemal identycznej sytuacji, jak gieniuk, tylko że moje konto istnieje, a nie mam do niego dostępu), to dlaczego on ma nam psuć grę, a my mamy na to tylko spoglądać? Gieniuku mój drogi - sława uderzyła Ci do głowy? Nie potrafisz pozbierać się po utracie konta? No proszę cię - masz takie wsparcie, przecież powrót byłby jeszcze lepszy, niż ta cała walka o konto.Nie wchodzenie na Panfu? Postradałeś zmysły? Nie dziw się kochanieńki, że jesteś/byłeś zawiedziony z ostatniego i pierwszego strajku na angielskim Panfu. My już mamy po prostu tego dość! Gadasz o tym samym ciągle, "złe" komentarze usuwasz (w tym moje), a my po prostu mamy racje! Negatywne komentarze usuwasz nawet się pokuszę i o tym wspomnę.
Uwierz mi - rozgłoś na temat Twojej pandy traci tempo rozprzestrzeniania się, a wiele osób Twoje konto ma już gdzieś, bo jasno i wyraźnie w swoich notkach wydajesz polecenia - co mamy zrobić, co mamy wysłać, co mamy napisać...
Przemyśl to. Może zmądrzejesz :)
PS: A tutaj mój komentarz, który napisałam na blogu Gieniuka, ale chłopak szybko go usunął:
Zacznijmy od utraty mojego konta - posłuży to Wam jako jeden z przykładów w dzisiejszej notce (niestety przykładu prawdziwego, który miał miejsce... kilka miesięcy temu, jeszcze w 2012 roku...)
cybula - lvl 13, pakiet VIP przynajmniej zakupywany z 8-9 razy (wartość przybliżona, bo nie pamiętam liczby dokładnej...) - niby zwykłe konto w grze, ale jego utrata to tak, jakby kawałem mojego życia się zawalił. Tym bardziej, że na MovieStarPlanet o lvl wyższy trudno się wspiąć, nie mówiąc już o pomocy innych użytkowników. Czasem mam wrażenie, że ta gra niektórych przerasta...
Wracając do mojego byłego konta - po jego utracie walczyłam o nie, jednak wiem już, że na 100% go nie odzyskam - nie dlatego, że się poddałam, nic z tych rzeczy! Walczyłam o nie sama (z pomocą taty, bo przecież tu też chodziło o pieniądze...), jednak moderatorzy uznali, że do utraty mojego konta doszło zbyt dawno, by podjęli jakiekolwiek czyny w tę stronę. Uznałam, że nie ma sensu pisać o jednym i tym samym, gdyż w kilku ostatnich mailach do moderatorów, otrzymywałam takie same odpowiedzi (nie identyczne, ale sens ten sam).
Teraz mam nowe konto Silver Shine. I chociaż istnieje ono od grudnia 2012 roku, to grać na nim (tak normalnie, jak powinnam od samego początku, czyli: regularnie się logować, robić filmy itp.) zaczęłam... pod koniec stycznia/początek lutego. I co? Obecnie dążę do 10 lvl (tak, tak mam lvl 9...).
Nie poddałam się - zakupiłam VIP'a na tydzień (co mi wystarczyło, bo dzięki akcji blogowej "Pomocne starcoins" uzbierałam ponad 16 tys. sc!). A będąc na cybuli, o lvl 13 musiałam się starać rok! A tutaj? Kilka miesięcy i 9 lvl. Do tego jeszcze ci, którzy zawsze mi pomagają, a jest tych osób... ponad dwadzieścia.
Do czego ta notka może prowadzić? Do gieniuka rzecz jasna!
Jeżeli ja mogłam się pozbierać po utracie konta, na którego też trochę włożyłam (bo jestem w niemal identycznej sytuacji, jak gieniuk, tylko że moje konto istnieje, a nie mam do niego dostępu), to dlaczego on ma nam psuć grę, a my mamy na to tylko spoglądać? Gieniuku mój drogi - sława uderzyła Ci do głowy? Nie potrafisz pozbierać się po utracie konta? No proszę cię - masz takie wsparcie, przecież powrót byłby jeszcze lepszy, niż ta cała walka o konto.Nie wchodzenie na Panfu? Postradałeś zmysły? Nie dziw się kochanieńki, że jesteś/byłeś zawiedziony z ostatniego i pierwszego strajku na angielskim Panfu. My już mamy po prostu tego dość! Gadasz o tym samym ciągle, "złe" komentarze usuwasz (w tym moje), a my po prostu mamy racje! Negatywne komentarze usuwasz nawet się pokuszę i o tym wspomnę.
Uwierz mi - rozgłoś na temat Twojej pandy traci tempo rozprzestrzeniania się, a wiele osób Twoje konto ma już gdzieś, bo jasno i wyraźnie w swoich notkach wydajesz polecenia - co mamy zrobić, co mamy wysłać, co mamy napisać...
Przemyśl to. Może zmądrzejesz :)
PS: A tutaj mój komentarz, który napisałam na blogu Gieniuka, ale chłopak szybko go usunął:
Chciałabym coś wyjaśnić i uprzedzam, że ten komentarz może
być długi. Zanim zacznę pozwoliłam sobie skopiować dwie wypowiedzi gieniuka z
jego notek: "No cóż, sami są sobie winni. ;)" - notka pt. "Blog
Panfu tylko po angielsku." oraz "Podziękujcie Moderatorom. To ich
wina... Ale oni lubią niszczyć, co zbudowali." - notka pt.
"Wysyłajcie e-maile, pisz na facebooku!".
A teraz przejdę no sedna sprawy. Dla mnie ta cała
"walka" o odzyskanie konta gienuka to czysta zemsta, za jego utratę.
Ja bym nawet w tej sprawie dodała komentarz od siebie: "Zbanowali mi
konto. Pokażmy, że moderatorzy zrobili źle. Nie wchodźcie/wchodźmy na
Panfu". A teraz odniosę się do tych zgłoszeń na Twoją pandę.
Na początek - nie wierzę i NIE UWIERZĘ w zmowę między
graczami, a moderatorami. To jest raz. A po drugie - moderatorzy zbanowali Ci
konto, bo oparli się na zgłoszeniach innych użytkowników (i nie wiem czy wiesz,
ale jest to jak najbardziej zgodne z regulaminem chyba każdej gry online i jest
jak najbardziej fer). I wątpię, by moderatorzy uwierzyli w Twoją niewinność
(chociaż ja do końca nie wiem, jak było, mimo że 100 pand by mi wmawiało, że
byłeś spoko gość). Ja popieram moderatorów. Oparli się na zgłoszeniach i tyle.
A czy były one prawdziwe, czy dążyły do Twojego "zniszczenia" to nie
jest wina moderatorów, bo być może treść tych zgłoszeń była jak najbardziej
realna i to mogło się wydarzyć. Takie jest moje zdanie.
A i na koniec dodam, że moderatorzy mają prawo Tobie i Twoim
przyjaciołom i wspierającym Ciebie nie uwierzyć, że byłeś niewinny. Po prostu
napłynęły zgłoszenia i centrala zgodnie z regulaminem je rozpatrzyła.
11 maja 2013
Wyniki konkursu.
Wyniki konkursu opóźniały się głównie dlatego, że zbierałam pieniądze na nagrodę. Ale był też ten drugi powód - prace były tak ciekawe, tak super napisane, że bym wszystkim wysłała jedną i ta samą nagrodę - Złoty Pakiet na miesiąc.
Jednak po wielu przemyśleniach wybrałam najlepszą trójkę i to ona zgarnie... super nagrody.
Ze względu na to, że niemal wszyscy, którzy wysłali mi prace mają MovieStarPlanet, postanowiłam, że drugie i trzecie miejsce dostaną prezenty z listy, a miejsce pierwsze otrzyma ZP.
A teraz zwycięscy:
1. Teenesee = Złoty Pakiet na miesiąc
2. Clover4 = 2 prezenty z listy (o ile masz msp) :)
3. Anna_Julia = prezent z listy
Gratuluję wszystkim zwycięzcom!
Jury konkursu:
Silver Shine - przewodnicząca
Skaner
kkaarroolliinnaa3
i gościnnie za aktywność na blogu - adminownik
Jednak po wielu przemyśleniach wybrałam najlepszą trójkę i to ona zgarnie... super nagrody.
Ze względu na to, że niemal wszyscy, którzy wysłali mi prace mają MovieStarPlanet, postanowiłam, że drugie i trzecie miejsce dostaną prezenty z listy, a miejsce pierwsze otrzyma ZP.
A teraz zwycięscy:
1. Teenesee = Złoty Pakiet na miesiąc
2. Clover4 = 2 prezenty z listy (o ile masz msp) :)
3. Anna_Julia = prezent z listy
Gratuluję wszystkim zwycięzcom!
Jury konkursu:
Silver Shine - przewodnicząca
Skaner
kkaarroolliinnaa3
i gościnnie za aktywność na blogu - adminownik
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)