Mam już tego wszystkiego dosyć. Po ostatnich wyczynach Cemki, jestem łagodnie mówiąc wściekła, a uwierzcie mi, że jestem naprawdę zła.
Na wstępie zaznaczę, że notka będzie długa, nawet może być bardzo długa, ale cóż mam w takim wypadku zrobić, skoro opisuję tutaj całą prawdę?
Wszystko zaczęło się od Panfu.pl. Niedługo po tym, jak PUNNY pochwaliła się na portalu nk.pl, że ma fankę, która ma nick Kocham_PUNNY i pisała do niej na GG, ja też zyskałam fankę. Fankę w dość dziwnym tego słowa znaczeniu, bo nie jestem sławna (jak PUNNY czy gieniuk), a jednak ta dziewczyna zaczęła podążać moimi śladami i pisać o mnie... bloga. O dziewczynie nic dokładnie nie wiem, wiem tylko tyle, że jest 2 lata młodsza ode mnie i ma nick Kocham_cybule. Sam pomysł o tym, że dziewczyna pisze o mnie bloga, nie bardzo mi się spodobał, ale doceniłam jej pracę nad notkami. Być może jej blog o mnie jeszcze istnieje i go dziewczyna jeszcze pisze, ale nie jestem tego pewna. Jedno jest pewne. Od 2 lat jest moją fanką.
Jednak to nie o niej będzie dzisiejsza notka. A dzisiejszy post dotyczyć będzie wszystkich fałszywych blogów o mojej osobie w przeciągu 1-2 lat. Oczywiście opisze tutaj wszystkie blogi, które znam, odnalazłam przypadkowo i celowo. Te najbardziej znane można tak je określić.
Pierwszym (odkrytym z nich) jest blog Sarunia999. Dziewczyna broniła się jak tylko mogła, gdy zwróciłam jej uwagę, że pisze o mnie bloga i kazałam jej przestać.Ta jednak stanowczo zaprzeczała, ale ja wiem swoje i wiem, że na 100% się nie pomyliłam. Miałam szczęście, że nasze rozmowy w ciągu tych paru lat jeszcze się na nk zachowały! Pokażę Wam wiadomości, gdzie Sarunia999 zaczęła do mnie pisać ws. bloga. Tego, pod tym linkiem --> KLIK!
Swoją nazwę zamazałam, ponieważ kontaktowałyśmy się z mojego konta realnego. Proszę więc w takiej sytuacji o uszanowanie prywatności. Chociaż i tak na blogu widnieją moje dane...
Jak widać, tytułowa Sarunia999 broniła się stylem pisania i minkami (emotikonami) . Ale zdziwił mnie fakt, że znała ona Kissme (chyba tak pisze się tą nazwę), którą znam jedynie z widzenia (chociaż nawet tego, czy ją kiedykolwiek widziałam nie jestem pewna), mimo że napisałam, że widziałam.
Mimo że od tamtego wydarzenia minęły już 2 lata, to mimo wszystko nadal nie wiem jaki był powód pisania o mnie bloga przez Sarunię. Chciała mnie zniszczyć? Kierowała nią zemsta? Ale za co? Nie wiem. Być może sprawa za jakiś czas się wyjaśni.
Teraz przejdę do Cemki ♥♥♥ i od razu zaznaczę, że to nie jest drugie konto Cemkii < 3, a po prostu druga osoba o podobnym nicku, pisząca o mnie bloga. Blog ten nadal istnieje i znajduje się pod tym linkiem --> KLIK!
Jak widać ten blog pochodzi jeszcze z czasów, kiedy grałam na cybuli i miałam do niej dostęp. Na tym blogu znalazłam kilka "prawdziwych" (czyt. fałszywych) faktów na mój temat:
Ten artbook znajdował się na koncie cybula i być może nadal się znajduje. I nie zaprzeczę, że przekładałam wysyłkę prezentów. Jednak to "przekładanie" tyczyło się tylko 2 osób, a dokładniej Anny_Julii i Panfuńka2. Prezenty dostali zaraz po powrocie z nart (co może potwierdzić tylko Anna_Julia), bo jak już dobrze wiecie Panfuniek2 usunął konto.
Kolejna dziwna sytuacja na blogu Cemki ♥♥♥ - kolejny artbook.
Jak to Cemkaa ♥♥♥ ujęła na swoim blogu, ja jestem w czerwonym kółeczku. Tuż obok mnie (ten chłopak w czarno-żółtych włosach) to właśnie dawne konto Panfuńka2, które według Cemkii < 3 ukradłam, a następnie usunęłam. Prawda jest taka, że to konto usunął sam Panfuniek2, bo MovieStarPlanet mu się znudziło, a po za tym, pokłóciliśmy się i żeby mnie nie widywać, usunął się.
Na zdjęciu znajdują się również: Skaner, Anna_Julia, Kocham_cybule oraz Panfuniek2 i ja (cybula). Pozostałe osoby są obce, które po prostu zaprosiły mnie do przyjaciół.
Kolej na Cemkaa < 3
Zacznę od końca, czyli od ostatnich wydarzeń, o których warto wspomnieć w dzisiejszej notce.
Z uzyskanych mi informacji wynika, że owa Cemkaa < 3 ma na imię Julia i ma 14 lat. Tyle informacji, to dla mnie praktycznie nic, a jej śladem podążam już miesiącami. Zaczęłam się nawet zastanawiać nad tym, czy ją znam. Dziewczyna nie chce nic więcej mi zdradzić, próbowałam wielokrotnie i różnymi metodami - bezskutecznie uzyskać więcej danych. Mogę ją znać pod innym nickiem... ale i tego pewna nie jestem.
W ostatnich miesiącach Cemkaa < 3 uprzykrzała mi życie różnymi sposobami, głównie blogiem i zawartych w nim informacjach. Wielokrotnie chciała uprzykrzyć mi życie, zniszczyć mnie, wmawiając moim najbliższym znajomym i przyjaciołom, jaka to ja jestem wredna, paskudna i kłamliwa. Wiele osób się nabrało, ja jednak starałam się na bieżąco ukazywać prawdę, jednak wszystko działo się zbyt szybko. Cemkę po raz pierwszy spotkałam, gdy ujrzałam jej temat na forum, którego przekaz brzmiał mniej więcej tak: "Znalazłam kolejna oszustkę, jest nią cybula, uważajcie na nią, więcej na moim blogu" - a link do bloga tutaj --> KLIK!
Notki, które się tam znajdują, dotyczą mojego dawnego konta cybula. Dziewczyna odniosła się m.in do mojego artbooka, maili, które niby do niej pisałam... wszystko to albo zmyśliła albo przerobiła.
Jednak ostatnie wpisy Cemki na jej blogu dość niespodziewanie stały się wiarygodne dla wielu znanych mi osób, którzy najpierw zgrywali moich przyjaciół (przykład - Skaner), potem jednak stwierdzili i to ostro, że jak oni mogli się ze mną zadawać i poparli Cemkę.
Dzisiejsze wydarzenia już znacie. Miałabym jeszcze jeden dowód na to, jak Cemkaa < 3 potrafiła mnie wrabiać, ale za cholerkę nie moge tego dowodu znaleźć! Był on na jakimś blogu, wpisywałam różne wyniki i nic! Jedno jest pewne - ten dowód gdzieś jest!
Opisałabym ten dowód, ale nie potrafię. Nie zrozumiecie. Dowód ten pokazywał jeszcze stare msp, wtedy poczta inaczej wyglądała itp.
Chyba wystarczająco dużo dowodów na swoją niewinność zebrałam. Codziennie szperam w internecie, szukając czegoś, co mogłam przeoczyć. Nic nie znalazłam. Ciągle śledzę bloga Cemki oraz mojej fanki. Codziennie jest coś...
Coś, co można wykorzystać przeciw mnie.
Ten blog jest zbieraniną informacji z różnych gier internetowych, głównie MovieStarPlanet i po części Panfu. Opisuję tutaj również jedną z dziedzin sportu motorowego, jakim jest żużel.
21 sierpnia 2013
12 sierpnia 2013
Chciałabym Was wszystkich przeprosić za moją nieobecność na blogu i MovieStarPlanet. Zapewne powiecie, że kręcę, bo na MSP logowałam się regularnie (chyba), jednak pragnę wspomnieć, że nie tylko ja na to konto wchodzę, ale również Karolina i to ona przez większość czasu przebywała na Silver. Na blogu z tego co wiem była codziennie. Ja szczerze mówiąc na MSP i blogu byłam tylko 4 razy w ciągu tych dwóch tygodni. Wszyscy pewnie myśleli, że to byłam ja - Martyna, bo z relacji niektórych moich znajomych z MSP Karolina po swojej wypowiedzi nie pisała tak jak zawsze "/Kara". Było to celowe - poprosiłam ją.
Tak jak zauważyłam, Karolina w pewnym momencie również się mną przejęła i jej za to dziękuję - pokazała jaką jest prawdziwą przyjaciółką.
Ja jednak nie wracam na bloga. Muszę ogarnąć kilka spraw w realu i ciągle przeglądam stare blogi, w których była jakakolwiek wzmianka o mnie (przeciwko mnie), czyli upewniam się, czy nie przeoczyłam kolejnej Cemki, czy innych paru słów ze strony Saruni999.
A teraz Wam się do czegoś przyznam. Czasem muszę się komuś wygadać, coś przelać na papier, w skrócie - udokumentować coś, czyli pisać pamiętnik. W realu takiego miałam jako trzynastolatka, ale o mały włos ktoś z mojej rodziny go nie przeczytał. A szczerze powiedziawszy - nie mam gdzie takowego pamiętnika ukryć, bo prędzej czy później i tak ktoś go znajdzie. Myślę więc nad przerobieniem mojego starego bloga na internetowy pamiętnik lub założyć całkiem nowy blog. Co o tym myślicie? Powiecie przecież, że mam Karolinę, ale ona ma też i swoje życie, a ja nie zamierzam jej wołać za każdym razem, kiedy muszę się komuś wygadać. Rozumiecie mnie chyba...
Na zakończenie dzisiejszej notki dopowiem coś, bo i takie sytuacje się zdarzały. To, że mam jakies problemy w realu, nie musi oznaczać, że się zaraz tnę! Wiem ludzie mam 15 lat, ale ja nigdy nie pomyślałam o tym, by się ciąć dla zabawy, czy przez problemy. Dla mnie taka reakcja jest jakaś nienormalna. Mozecie mnie teraz hejtować, że nie mam racji itp. Ale myśl o tym, że cięcie się jest dla mnie jakies chore pozostanie jeszcze na bardzo długo... mnie wystarczy się komuś wyżalić, czasem (przepraszam) powiedzieć ku*** pod nosem, ale to drugie zdarza się tylko wtedy, kiedy czuję się bezbronna, bezsilna, zmęczona tym wszystkim, a to dzieje się bardzo, bardzo rzadko. Często (odkąd jestem Rusher) będąc przygnębiona słychach sobie piosenek Big Time Rush i to mnie jakoś... uspokaja, pociesza. Jest lepiej. O wiele lepiej.
I ten fakt, że i czasem ja powiem coś niestosownego nie oznacza, że jestem typowy gimnazjalista - ide i klnę. Nie. Nie jestem aniołkiem, osobą idealną i też mi się zdarzy.
Dziękuję za wszystkie troski.
Wracam niebawem!
Martyna
Tak jak zauważyłam, Karolina w pewnym momencie również się mną przejęła i jej za to dziękuję - pokazała jaką jest prawdziwą przyjaciółką.
Ja jednak nie wracam na bloga. Muszę ogarnąć kilka spraw w realu i ciągle przeglądam stare blogi, w których była jakakolwiek wzmianka o mnie (przeciwko mnie), czyli upewniam się, czy nie przeoczyłam kolejnej Cemki, czy innych paru słów ze strony Saruni999.
A teraz Wam się do czegoś przyznam. Czasem muszę się komuś wygadać, coś przelać na papier, w skrócie - udokumentować coś, czyli pisać pamiętnik. W realu takiego miałam jako trzynastolatka, ale o mały włos ktoś z mojej rodziny go nie przeczytał. A szczerze powiedziawszy - nie mam gdzie takowego pamiętnika ukryć, bo prędzej czy później i tak ktoś go znajdzie. Myślę więc nad przerobieniem mojego starego bloga na internetowy pamiętnik lub założyć całkiem nowy blog. Co o tym myślicie? Powiecie przecież, że mam Karolinę, ale ona ma też i swoje życie, a ja nie zamierzam jej wołać za każdym razem, kiedy muszę się komuś wygadać. Rozumiecie mnie chyba...
Na zakończenie dzisiejszej notki dopowiem coś, bo i takie sytuacje się zdarzały. To, że mam jakies problemy w realu, nie musi oznaczać, że się zaraz tnę! Wiem ludzie mam 15 lat, ale ja nigdy nie pomyślałam o tym, by się ciąć dla zabawy, czy przez problemy. Dla mnie taka reakcja jest jakaś nienormalna. Mozecie mnie teraz hejtować, że nie mam racji itp. Ale myśl o tym, że cięcie się jest dla mnie jakies chore pozostanie jeszcze na bardzo długo... mnie wystarczy się komuś wyżalić, czasem (przepraszam) powiedzieć ku*** pod nosem, ale to drugie zdarza się tylko wtedy, kiedy czuję się bezbronna, bezsilna, zmęczona tym wszystkim, a to dzieje się bardzo, bardzo rzadko. Często (odkąd jestem Rusher) będąc przygnębiona słychach sobie piosenek Big Time Rush i to mnie jakoś... uspokaja, pociesza. Jest lepiej. O wiele lepiej.
I ten fakt, że i czasem ja powiem coś niestosownego nie oznacza, że jestem typowy gimnazjalista - ide i klnę. Nie. Nie jestem aniołkiem, osobą idealną i też mi się zdarzy.
Dziękuję za wszystkie troski.
Wracam niebawem!
Martyna
5 sierpnia 2013
Wiele osób skarżyło mi się na Silver (tą prawdziwą), że nie wypełnia swoich obowiązków i nic będąc na koncie nie robi. Nie odpisuje też na wiadomości itp.
Teraz wyjaśnienia.
Silver ostatnio rzeczywiście jest jakaś dziwna. Niby się uśmiecha (bo znamy się w realu), niby jest wszystko "ok", a jednak... coś ją gryzie. I to odbija się na MovieStarPlanet. Próbowałam z nią porozmawiać, ale jak ja tak i ona nie miałyśmy czasy, by się spotkać.
Pisząc do mnie chcieliście, bym pozałatwiała jej sprawy i interesy wobec Was. Uwierzcie mi jednak na słowo, że nadrabiam jej zaległości, ale do pewnych spraw nie chcę się mieszać. Niejednokrotnie przeglądając pocztę na Silver Shine natykam się na wiadomości prywatne, na które odpisywać może tylko Silver. Wywiad, który miałam z nią przeprowadzić specjalnie dla Was, nie został zrealizowany. I nie wiem, czy w ogóle będzie.
Jak myślicie, co może gryźć Silver?
Wszystkim, którzy skomentują dzisiejszy post, oglądnę po 5 filmów.
~Kara
Teraz wyjaśnienia.
Silver ostatnio rzeczywiście jest jakaś dziwna. Niby się uśmiecha (bo znamy się w realu), niby jest wszystko "ok", a jednak... coś ją gryzie. I to odbija się na MovieStarPlanet. Próbowałam z nią porozmawiać, ale jak ja tak i ona nie miałyśmy czasy, by się spotkać.
Pisząc do mnie chcieliście, bym pozałatwiała jej sprawy i interesy wobec Was. Uwierzcie mi jednak na słowo, że nadrabiam jej zaległości, ale do pewnych spraw nie chcę się mieszać. Niejednokrotnie przeglądając pocztę na Silver Shine natykam się na wiadomości prywatne, na które odpisywać może tylko Silver. Wywiad, który miałam z nią przeprowadzić specjalnie dla Was, nie został zrealizowany. I nie wiem, czy w ogóle będzie.
Jak myślicie, co może gryźć Silver?
Wszystkim, którzy skomentują dzisiejszy post, oglądnę po 5 filmów.
~Kara
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)

