Dzisiejsza notka jest krótka.
Otóż jak zapewne wiecie (bo ogłosiłam to nieraz na msp) dzisiaj na 18:30 udaję się do Gorzowa Wielkopolskiego na mecz żużlowy, pomiędzy moją ukochaną Stalą Gorzów, a Fogo Unią Leszno.
Mam nadzieję, że ten mecz wygramy, ponieważ odkąd rozpoczął się sezon ligowy moja drużyna zajmuje ostatnie miejsce w tabeli tzn. nie wygrała jeszcze żadnego meczu - na wyjedźcie, jak i u siebie.
Mam nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja moich zawodników, bo w poprzednim sezonie zdobyli Wicemistrzostwo Polski walcząc do końca. Cieszę się z tego wyniku i modlę się, by zostali w Enea Ekstralidze, a nie spadli do I ligi, bo to nie byłoby fajne :(
Po pierwsze - skończyłyby się zawsze baaardzooo emocjonujące Derby Ziemi Lubuskiej z Zieloną Górą (a kibice tego nie chcą :D)
A po drugie - o wiele mniej ludzi przychodziło by na mecze. Nawet nie 6000 moim zdaniem. A tak? Na stadion w Gorzowie przychodzi (na zwykły mecz, czyli taki, gdzie nie jedziemy derbów, nie jedziemy z Mistrzem Polski lub nie jedziemy o spadek) to przychodzi na mecz nawet 10 tys. widzów/kibiców!
A na zakończenie:
Life Stal!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz